Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2011

Zapach lawendy, Coco Chanel i roztańczony Paryż

Obraz
Po tę książkę sięgnęłam po powrocie z wakacji na południu Francji. Miała mi przypomnieć spędzony tam czas i troszkę przedłużyć wakacyjny nastrój.
Chociaż czytałam ją bardzo długo ( nie dlatego, że ma ponad pięćset stron, ale dlatego, że mam dziwny zwyczaj czytania kilku książek równocześnie, i w tak zwanym międzyczasie czytałam  jeszcze dwie inne) mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że naprawdę wciąga.


Młodziutka Simone Fleurier wychowuje się wraz z rodzicami i despotycznym wujem Gerome na farmie lawendy. Po śmierci ojca wujek decyduje, że Simone musi zapracować na swoje utrzymanie i w tym celu wysyła ją do domu ciotki Augusty w Marsylii. Czeka tam na nią ciężka praca, po paru miesiącach przypadkowo trafia jednak do lokalnego teatrzyku rewiowego jako pomoc garderobianej. Kolejny przypadek sprawia, że staje na scenie i zostaje ulubienicą publiczności. Namawiana przez agenta wyjeżdża do Paryża, ale szybko przekonuje się, że niełatwo dostać choćby najmniejszą gażę. Talent, wrodz…

British Library

Obraz
Kiedy byłam studentką bibliotekoznawstwa ani przez myśl mi nie przeszło, że będę miała okazję odwiedzać biblioteki, które z namaszczeniem podawano nam jako przykłady najlepszych na świecie.  Życie jednak przynosi wiele niespodzianek a świat już dawno stał się globalną wioską. Teraz mieszkam kilkanaście kilometrów od Londynu i mogę odwiedzać wszystkie osławione muzea i inne przybytki kulturalne kiedy tylko mam na to ochotę. Biję się jednak  w piersi, bo mieszkam w Anglii już ponad 3 lata i dopiero teraz wybrałam się do British Library.
 Wycieczka była krótka, bo nie była celem samym w sobie lecz tylko etapem, ale obiecałam sobie, że następnym razem na pewno wpadnę na dłużej.

Przyznam szczerze, ze troszkę inaczej wyobrażałam sobie ten budynek, liczyłam na dostojny, monumentalny gmach a zastałam przykład architektury nowoczesnej.




Miałam niecałą godzinę na zwiedzanie więc wybrałam stałą ekspozycję pt. Skarby Biblioteki Narodowej. Na  wystawę składa się ponad dwieście eksponatów zgrupowa…

Twórca magicznych światów

Obraz
Z powieściami Jonathana Carrolla zetkęłam się jeszcze w liceum. Przeczytałam wtedy Krainę Chichów i zaraz po niej kilka następnych jego powieści.
Każda robiła na mnie wielkie wrażenie, pod któym pozostawałam jeszcze długi czas po ich przeczytaniu.
Jonathan Carroll urodził się w 1949 roku w Nowym Jorku. Jego ojciec był scenarzystą a matka aktorką oraz autorką piosenek. Wychowany w artystycznej i ekscentycznej rodzinie w okresie młodzieńczego buntu otarł się o działalność przestępczą. Punktem zwrotnym w jego życiu była śmierc przyjaciela z rąk policjanta. Caroll zaczął uczęszczać do elitarnej Loomis School w Conecticut i ukończył Rutgers University.
Pisać zaczął już we wczesnej młodości. Jego pierwsze opowiadania spodobało się nauczycielowi angielskiego i dało mu zachętę do dalszego tworzenia.Oprócz opowiadań udało mu się również stworzyć powieść. Miał wtedy 20 lat. Nie odważył się jednak nigdy jej wydać. Pisał jednak nadal. Dopiero w 1976 roku opublikowano jego pierwsze opowiadanie Impre…